Matematyka na celowniku marksizmu

rys. Rafał Zawistowski
rys. Rafał Zawistowski

OPINIE [Zaczęła się walka z „białą supremacją” w królowej nauk]

Marksiści sowieccy zostawiali matematykę w spokoju, ale neomarksiści zabrali się właśnie za „demontowanie supremacji białych” na lekcjach matematyki. W Oregonie nauczyciele będą musieli uczyć matematyki antyrasistowsko. 

Stałym dążeniem obecnej neomarksistowskiej rewolucji jest wyrugowanie racjonalnego myślenia, analizy i oceny rzeczywistości, a jednym z największych jej sukcesów jest rozpowszechnienie tej ułomności na masową skalę. Trzeba stale przypominać, że marksizm był i jest tak bardzo niebezpieczny w znacznej mierze ze względu na jego podstępnie otumaniający charakter. Niemiecki narodowy socjalizm – ideologiczny kuzyn i naśladowca klasycznego marksizmu – nigdy nie potrafił doścignąć go w liczbie ofiar. W tej zbrodniczej rywalizacji był z góry skazany na przegraną, bo nie był w stanie otumanić tak wielu ludzi jak marksizm.

Właśnie dlatego to marksizm stał się i pozostaje najbardziej zbrodniczą i niebezpieczną ideologią w historii ludzkości. Walcząc o „postępowe”, „równościowe” i „wyzwoleńcze” idee niespełnionego despoty z Trewiru wymordowano i zniewolono dziesiątki (według niektórych szacunków 200) milionów ofiar w Rosji, Chinach, Korei, Kambodży i wielu innych krajach, włączając Polskę. Jeśli zaś liczyć jako zniewolonych wszystkich obywateli-poddanych marksistowskich despocji, co jest głęboko uzasadnione, to liczba ofiar grubo przekracza miliard. O uwodzicielskim i skrajnie otumaniającym charakterze marksizmu najlepiej świadczy fakt, że mimo tego kompromitującego balastu miliony ludzi wciąż przyznają się do wiary w tę oszukańczą i zbrodniczą ideologię, a środowiska akademickie są do głębi przeżarte jej rakiem.

Opisując totalitarny program Herberta Marcusego (pisałem o nim w „GP” 44/2020 i 3/2021) Leszek Kołakowski stwierdził, że „w żądaniach swoich idzie on znacznie dalej aniżeli kiedykolwiek to czynili ideologowie i praktycy totalitarnego komunizmu w sowieckiej wersji”. To samo można powiedzieć o marcusowsko-neomarksistowskim otumanianiu. Idzie ono znacznie dalej aniżeli kiedykolwiek czynili to ideologowie i praktycy ogłupiania w sowieckiej wersji. Niedorzeczności łysenkizmu (stalinowskiej biologii) to niewinne igraszki w porównaniu z bredniami genderyzmu, marksistowskiego feminizmu i innych neomarksistowskich wynalazków.

Matematyka na celowniku marksizmu

Celem marksistowskiego totalitaryzmu stała się również królowa nauk i fundament logicznego myślenia – matematyka. Marksiści sowieccy zostawiali ją w spokoju, ale neomarksiści wiedzą, że prawdziwy totalitaryzm nie może zostawić samym sobie żadnych sfer życia, a zwłaszcza życia umysłowego. Władcy umysłów muszą rządzić również wartościami wyrażeń matematycznych, a nie tylko znaczeniami słów i zdań. Dlatego obecny atak na matematykę nie sprowadza się wyłącznie do teoretycznych rozważań i zakusów ideologów. Jest to gotowy, przeznaczony dla nauczycieli program aplikowania zasad totalnego ogłupiania dzieci i młodzieży, wprowadzany do szkół przez wydział edukacji władz stanu Oregon w USA. Można się z nim zapoznać na stronie: equitablemath.org. 

Znajdziemy tam m.in. pięć broszur (łącznie 188 stron) pod wspólnym tytułem „Instruktaż przejścia do sprawiedliwej matematyki” („A Pathway to Equitable Math Instruction”). Tytuł pierwszej broszury daje wyobrażenie o charakterze programu: „Demontowanie rasizmu w matematyce. Ćwiczenia dla edukatorów ku refleksji nad ich własnymi uprzedzeniami do uwzględnienia w praktyce pedagogicznej” („Dismantling Racism in Mathematics Instruction. Exercises for educators to reflect on their own biases to transform their instructional practice”). 

W nauczaniu matematyki materiał ten nie pomaga nawet w najmniejszym stopniu. Jest jedynie ideologiczną indoktrynacją. Oczywiście najbardziej rzucają się w oczy perełki ideologicznego bełkotu o zwalczaniu rasizmu. Uzupełniający wypełniacz stanowią mętne ogólniki na przykład o ułatwianiu sprawiedliwej dyskusji uczniów i honorowaniu ich odpowiedzi. O samej matematyce nie znajdziemy tam ani słowa.

Toksyczna kultura supremacji białych w matematyce

We wstępie czytamy, że program jest narzędziem umożliwiającym nauczycielom zbadanie ich działań, przekonań i wartości związanych z nauczaniem matematyki. Przedstawiają one szkielet służący dekonstrukcji rasizmu w matematyce, pożądaną charakterystykę antyrasistowskich edukatorów (nauczycieli) matematyki oraz krytyczne podejście służące demontowaniu supremacji białych na lekcjach matematyki przez „ukazanie toksycznej charakterystyki kultury supremacji białych w odniesieniu do matematyki” („visibilizing the toxic characteristics of white supremacy culture with respect to math”). Wszystko to ma służyć zmianie edukacyjnych przekonań i praktyk nauczycieli tak, aby matematyki uczyli antyrasistowsko, najlepiej – zaznaczają autorzy – kolektywnie przystępując do demontażu białej supremacji zakorzenionej w królowej nauk. 

W rozdziale „Dekonstruowanie rasizmu w nauczaniu matematyki” znajdujemy uzasadnienie programu: kultura białej supremacji przenika na lekcje matematyki poprzez codzienne działania nauczycieli, utrwalając krzywdy wyrządzane czarnym, latynoskim i wielojęzykowym uczniom oraz odmawiając im pełnego dostępu do świata matematyki. Dlatego – czytamy – jedynym sposobem likwidacji rasizmu jest konsekwentne identyfikowanie i opisywanie go, a następnie jego demontowanie. 

Identyfikowanie i zwalczanie supremacji białych w matematyce

Broszury, rzecz jasna, śpieszą z pomocą w identyfikowaniu rasizmu i supremacji białych w matematyce. Dowiadujemy się z nich, że przejawem tej supremacji jest jednoznacznie fałszywe (zdaniem autorów) przekonanie, że matematyka jest całkowicie obiektywna i koncentrowanie się na uzyskaniu „prawidłowej” odpowiedzi (cudzysłów w oryginale!).

Podtrzymywanie idei, że zawsze istnieją prawidłowe i nieprawidłowe odpowiedzi – czytamy – utrwala to przekonanie o obiektywizmie. Utrwala również obawę przed otwartym konfliktem. Broszura nie wyjaśnia, czy taki otwarty konflikt zaleca się jako zgodny z dialektyką sposób na rozwiązanie zagadnień matematycznych.

Przejawem supremacji białych w nauczaniu matematyki jest również skupienie uwagi na samodzielnym wykonywaniu ćwiczeń przez uczniów, stawiane ponad pracą zespołową i współpracą między nimi. To, że umiejętności matematycznych uczy się po kolei, że śledzi się postępy uczniów i wymaga, by pokazywali swoje prace, oraz to, że nauczyciele są nauczycielami, a uczniowie uczniami – wszystko to są przejawy rasistowskiej supremacji białych. Żeby przeciwstawić się owej supremacji białych w matematyce, trzeba m.in. dostosowywać prace domowe do potrzeb kolorowych uczniów („students of color”), doceniając i wskazując ich matematyczne sukcesy i uczyć ich, by sami własne sukcesy doceniali. Trzeba ich uczyć o ich matematycznym dziedzictwie, uznając zasługi kolorowych matematyków w odkryciach pojęć matematycznych i odbierając białym matematykom przypisywane im dotąd koncepcje. 

Chyba tyle wystarczy, by oddać niedorzeczny charakter tego programu. W całym materiale nie da się znaleźć śladu matematycznego konkretu, co najwyżej odwołania do wątpliwej historii matematyki, również bez podania konkretów, jak we wskazówkach powyżej.

Zwalczać rasizm czy uczyć matematyki

Widać jasno, że nauczanie matematyki zastąpiono ideologiczną indoktrynacją dotyczącą rzekomego zwalczania rasizmu. Takie nauczanie doprowadzi wiedzę matematyczną do katastrofalnej zapaści i taki najwyraźniej jest cel tego programu, skoro zaprzecza on obiektywizmowi wiedzy matematycznej. Matematyka bowiem jest obiektywna, jej celem jest dostarczanie prawidłowych rozwiązań, a szkoła ma uczyć poszukiwania takich rozwiązań. Jeśli w pokoju jest jeden Murzyn, jeden biały Europejczyk i dwóch Azjatów, to oznacza to, że w pokoju tym jest czworo ludzi, niezależnie od tego, czy liczyć ich będzie Azjata, biały czy Murzyn i niezależnie od tego, jakiej rasie przypiszemy wynalazek dodawania. 

W każdym matematycznym zagadnieniu, od najprostszych po najbardziej skomplikowane, celem matematyki jest podanie prawidłowych rozwiązań, niezależnie od tego, czy jest ich wiele, jedno, czy nie ma ich wcale, bo brak rozwiązań jest również rozwiązaniem.

Taki jest cel matematyki i jej nauczania, niezależnie od tego, jakiej rasy mają być uczniowie. Różnicowanie tych celów i samego nauczania ze względu na rasę jest rasistowskim oszustwem, a nie zwalczaniem rasizmu. Wyrządza krzywdę kolorowym uczniom, odmawiając im prawdziwej nauki matematyki i nauki logicznego myślenia.

Czemu służy Equitable Math?

Symptomatyczne jest, że program opracowano przy wsparciu Fundacji Billa i Melindy Gatesów. Bill Gates zawdzięcza swój gigantyczny majątek sprzedaży oprogramowania. Żaden z jego programów nie mógłby działać i nie sprzedałby się, gdyby ściśle nie stosował się do obiektywnych praw logiki i matematyki. Bill Gates zarobił więc miliardy na przestrzeganiu tych obiektywnych praw. Jeśli teraz wspiera program zaprzeczający obiektywnym prawom logiki i matematyki, to świadczy to jak najgorzej o rzeczywistych intencjach rzekomego „dobroczyńcy ludzkości”. Nie powinniśmy się jednak temu dziwić. Jeśli światowi plutokraci wspierają neomarksistowskie programy budowy nowego totalitaryzmu, to zrozumiałe jest, że przygotowują sobie również rzesze otumanionych, niezdolnych do logicznego myślenia poddanych.

     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze