Czas próby

Felieton [Z bliska]

Pandemia to czas próby, ujawniający ludzkie postawy. Dziś dwa skrajne przykłady. 

Opoczno. Do szpitala zostaje przywieziony pacjent 60+ z zaawansowanym nowotworem. Zamknięcie przychodni, brak kontrolnych badań – to nie pozwoliło wykryć szybko postępującej choroby. W rodzinie dziadka wszyscy przeszli zakażenie. Jedni z większymi dolegliwościami, inni z mniejszymi. Dziś wszyscy już są ozdrowieńcami. Na izbie przyjęć standardowy test – wynik pozytywny. Dziadek choć nie ma objawów koronawirusa, zamiast na onkologię, trafia na oddział covidowy. Upływają dni, ale niestety nie są podejmowane żadne zabiegi. Nie jest leczony na covid, bo nie ma objawów, nie może mieć zabiegu chirurgii onkologicznej, ponieważ jest na oddziale zakaźnym. Rodzina alarmuje, dobija się o podjęcie leczenia – bezskutecznie. „Takie są procedury i nikt nie jest w stanie ich uchylić”. Rak nie próżnuje – po trzech tygodniach dziadek umiera. Ciało, w czarnym worku, po ustawowej kwarantannie,

     
46%
pozostało do przeczytania: 54%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze