Elektro-Dacia kontra chińskie pudełko

Motoryzacja [Mistrz kierownicy ucieka - Dacia Spring]

Historia lubi się powtarzać. Moja mama pierwsze lata życia przeżyła bez prądu. Pamięta elektryfikację i zauroczenie tym, że wieczorem mogło być jasno w domu, i to bez zapalania świec. Moja córka być może będzie wspominała kiedyś mnie, mówiąc, że tata pamiętał czasy, kiedy pojazdy były zasilane benzyną.

Przeżywamy bowiem w Europie kolejną elektryfikację. Świadczy o tym chociażby zapytanie, które przed miesiącem wystosowało kilka państw do Komisji Europejskiej, o ustalenie konkretnej daty, po której sprzedaż samochodów z silnikami spalinowymi na terytorium UE będzie zabroniona. Niektóre państwa Wspólnoty trochę się jednak tego obawiają i próbują zaszczepić w obywatelach miłość do samochodów elektrycznych, stosując różnorakie zachęty. Kilka dni temu na Litwie ogłoszono, że każdy mieszkaniec, który zdecyduje się na zakup używanego pojazdu elektrycznego, otrzyma wsparcie w wysokości 2 tys. euro. Używanego! Jeśli będzie to nowy samochód, to jego przyszły

     
25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze