Chcą nawracać niewiernych w Warszawie

Bezskuteczna odmowa konserwatora zabytków Z dokumentacji, do której dotarliśmy, wynika, że konserwator odmówił zgody na budowę meczetu, a wraz z nim centrum kultury muzułmańskiej. Ale odmowa konserwatora została unieważniona przez ministra kultury. Z przyczyn wyłącznie proceduralnych. Bo wydana została... po obowiązującym terminie. Co skwapliwie zaskarżył pełnomocnik Ahmadiyyi. Dlaczego decyzję wydano po terminie – w urzędzie konserwatora nie umieli nam wyjaśnić. Posesja przy ul. Dymnej 17, na której planowany jest meczet, należy do Stowarzyszenia Ahmadiyya. W 1991 r. zakupiło ono dom mieszkalny wolno stojący wraz z działką. Budynek został zaadaptowany na Dom Misyjny i nieduże pomieszczenia meczetu. Tam też mieści się siedziba Ahmadiyyi. Problem powstał w 2010 r., gdy Ahmadiyya złożyła wniosek o przebudowę domu na meczet z minaretem, który zaprojektowano na 18 m wysokości. W urzędzie dzielnicowym panuje opinia, że minaret może mieć 14 m – tyle, ile najwyższy budynek w
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze