Broń atomowa Iranu. Witajcie w innym świecie

Analiza [Co oznaczać może ten wyścig?]

Iran ma techniczne możliwości zbudowania w najbliższym czasie własnego arsenału atomowego. To gigantyczne, niearabskie państwo islamskie, terytorialnie większe od Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec razem wziętych, chce odgrywać dominującą rolę na Bliskim Wschodzie. Gdyby Teheran, mimo ogromnej presji, zbudował własne siły jądrowe, w najbardziej niestabilnym regionie świata doszłoby do wyścigu atomowego.

Jak zauważa brytyjski dziennikarz i analityk Tim Marshall: „Wyposażony w broń nuklearną Iran stałby się regionalnym supermocarstwem (…), a w odpowiedzi na takie zagrożenie Saudyjczycy prawdopodobnie postaraliby się zakupić podobną broń od Pakistańczyków (…). Zapewne podobnie postąpiłyby Egipt i Turcja”. Iran dysponuje już dzisiaj pociskami, które są w stanie osiągnąć większość punktów na mapie Europy. Sejjil, na paliwo stałe, ma zasięg 2 tys. kilometrów, a Ghadr 101 najprawdopodobniej może operować na odległość do 3 tys. kilometrów. W lutym przetestowana

     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze