Tak dla rodziny, nie dla gender

Felieton [Z bliska]

Czy można przyjąć kłamstwo jako doktrynę funkcjonowania państwa? Owszem, tak. Historia dostarcza sporo przykładów, co dzieje się, gdy absurdy kwestionujące ład moralny i porządek natury urastają do rangi państwowych doktryn. Cierpienia, stosy trupów, zniszczenia, zapaść gospodarcza i regres cywilizacyjny, których doświadczyliśmy, winny być wystarczającym ostrzeżeniem.

Niestety, mało kto zdaje sobie sprawę, że także dziś stajemy wobec poważnych zagrożeń. Nie tylko historia, także współczesność pokazuje, do czego prowadzi oderwane od natury i sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem prawo. USA z chwilą wyboru Joego Bidena stały się państwem, w którym wiodącą ideologią jest szaleństwo trans-gender. Już nie chodzi o przywileje dla lesbijek, gejów czy innych mniejszości. Chodzi o to, by każdy, kto uzna, że urodził się w niewłaściwym ciele, mógł na koszt podatników zmienić ten stan. I wcale nie musi poddawać się operacjom, choć wielu na takie kosztowne zabiegi się

     
47%
pozostało do przeczytania: 53%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze