Maluch kontra mydelniczka 

Felieton [Mistrz kierownicy ucieka - Fiat 126p – polski youngtimer]

Czytam właśnie, że Niemcy przywiązani są do rodzimych marek samochodów. Najpopularniejszy za naszą zachodnią granicą jest Volkswagen. Samochodów ze znaczkiem VW jeździ po niemieckich drogach aż 10 mln, czyli co piąte auto zarejestrowane w Niemczech. Kolejne miejsca na podium zajmują Mercedes i Opel. 

Lecz, jak prognozują eksperci, ta ostatnia marka, należąca obecnie do koncernu Stellantis (własność Francuzów i Włochów), spadnie wkrótce z podium. Wcześniej Opel należał do Amerykanów. Czyżby to naszym zachodnim sąsiadom nie przeszkadzało? Najprawdopodobniej chodzi o to, że obecny właściciel marki, Stellantis, będzie produkował Ople poza granicami Niemiec. Stąd pojawiająca się niechęć. Czytam dalej prasę motoryzacyjną i dowiaduję się o „małym cudzie” za naszą zachodnią granicą. Otóż po autobahnach jeździ więcej trabantów niż tesli. W ciągu ostatnich 12 miesięcy liczba zarejestrowanych „mydelniczek” wzrosła o ponad tysiąc. Dzięki na nowo rozbudzonej modzie na

     
24%
pozostało do przeczytania: 76%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze