Enklawa nadmiaru energii

Dodano: 30/10/2012 - Nr 44 z 31 października 2012

Niechciany prezent od sąsiada Możliwość budowy elektrowni przewidywał program rozwoju tego obwodu przyjęty w 2001 r. W 2008 r. Rosatom podpisał z miejscowymi władzami porozumienie o budowie, w 2009 r. premier Putin wydał w tej sprawie rozporządzenie, a w 2010 r. wmurowano kamień węgielny. Koszt Bałtyckiej Elektrowni Jądrowej oszacowano na 6,5 mld dol. Ma być ona w pełni gotowa w 2018 r. Nasi specjaliści byli wcześniej przekonani, że bez umowy z Polską ta budowa nie ruszy, bo nie ma ona ekonomicznego sensu. Kaliningrad nie potrzebuje energii z atomu na własne potrzeby, a żaden sąsiad jej nie chce. Mimo to Rosjanie mówią stale o eksporcie prądu, a opłacalność rosyjskiej inwestycji mogłaby zapewnić jedynie sprzedaż prądu do Polski. Ekspert ds. energetyki Instytutu Sobieskiego, Tomasz Chmal, zauważa, że „nikt nie podejmie decyzji dotyczącej inwestycji energetycznej na taką skalę, jeśli nie jest przekonany, że będzie w stanie produkowaną energię elektryczną sprzedać”.
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze