W pysk oberpolicmajstra. Obchody rocznicy bitwy pod Olszynką w 1861 roku

Historia [Pomost między powstaniami]

Lat mija równo sto sześćdziesiąt od wypadków w Warszawie, które stały się „mostem” między powstańczymi epokami, wiodąc od pamięci Powstania Listopadowego ku Nocy Styczniowej roku 1863. Tak jak nasi przodkowie widzieli ową ciągłość rocznic narodowych – tak postrzegali je potem oswobodziciele Ojczyzny. Dzisiaj znów możemy spojrzeć na wydarzenia pełne krwi i dramatów, choć nadal mało znane szerszemu ogółowi. Wiążą się one z okrągłą rocznicą bitwy pod Olszynką Grochowską.

Wszystko się zaczęło 29 listopada roku 1860. W rocznicę wybuchu Powstania Listopadowego z różnych stron Warszawy zmierzali ludzie w stronę karmelickiego kościoła na Lesznie. Dlaczego tam? Otóż w trakcie insurekcji roku 1830, w tamtejszych budynkach klasztornych Rosjanie trzymali więźniów. Całkiem zresztą blisko Arsenału – a przecież szturm nań stanowił symbol buntu wznieconego przez podchorążych. Do świątyni dotarli też studenci, którzy przygotowali i rozdali zgromadzonym kartki z tekstami

     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze