Dyletanci, won!

Felieton [Pan Jacek dla Ciebie]

Populację żubrów w Bieszczadach może wybić groźna choroba powodowana przez nicienie. Informacja przeszła jakoś niezauważenie. Nic dziwnego, bo niestrudzenie walczący o życie zwierząt aktywiści ekologiczni musieliby przyznać: „Myliliśmy się w sprawie żubrów”. Zachęcanie do wstrzymania działań mogłoby doprowadzić do niespotykanego w skali świata sukcesu zielonych. 

Oto 300 żubrów w Bieszczadach zdechnie z głodu. Część z nich popełni też wyjątkowe samobójstwo, próbując wydłubać sobie oczy. Chętnie zorganizowałbym światu takie widowisko jako egzemplifikację tego, co się dzieje, gdy słuchamy dyletantów z organizacji ekologicznych. Niechby świat zobaczył, jak Greenpeace Polska ochronił żubry i jak zawalczyła o nie Fundacja Greenminde. Niestety, nie wydaje mi się, by cokolwiek dotarło do tych zideologizowanych pustych łbów. Może jednak dotrzeć do społeczeństwa i do elity politycznej naszego kraju, że ruchów tych nie wolno dopuszczać do dyskusji, gdyż

     
51%
pozostało do przeczytania: 49%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze