Stadion z widokiem na Polskę w budowie

Dodano: 24/10/2012 - Nr 43 z 24 października 2012

Tendencja do szukania we wszystkich zjawiskach ich przyczyny jest dowodem twórczego myślenia. Próba odnalezienia w analizowanych zdarzeniach przyczyn pozostających z nimi w związku o charakterze adekwatnym to z kolei cecha prawników, bo w każdej cywilnej sprawie odszkodowawczej jest to zagadnienie podstawowej natury. Z takiej prawniczej analizy, niezależnie od wskazywanych niewiadomych, wynika, że za odwołanie meczu odpowiada NCS, bo albo ma nad swoim stadionem do niczego nienadającą się atrapę dachu i wówczas winien położyć grubą warstwę trawy odpowiednio zdrenowaną, a nie cienki dywanik, albo osoba odpowiedzialna z ramienia NCS na czas nie wydała decyzji o zamknięciu przykrycia. Tertium non datur. Ponieważ instytucja zarządzająca stadionem jest na wskroś państwowa, to cała sprawa pokazuje, jak obecne urzędasy traktują swoje obowiązki i w jakiej budowie znalazła się obecnie Polska Tuska. Rządząca ekipa funduje nam bowiem budowę Polski, która jest niebywale przepłacona, bo musi
     
84%
pozostało do przeczytania: 16%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze