Wspólnota podłości

Nagroda za beznadziejność

Co za radość dla wszystkich europejskich dzieci! Tzw. prezydent UE, Herman Van Rompuy, przewodniczący Komisji Europejskiej José Manuel Barroso i szef Parlamentu Europejskiego Martin Schulz w saniach, a na reniferze zasiądzie unijna śnieżynka, szefowa dyplomacji, niejaka Catherine Ashton, z tyłu zaś duże sanie z 27 premierami i prezydentami państw członkowskich. Co to będzie za gala! A jaka kolacja! I te prezenty, jakie laureaci rozdadzą obywatelom zjednoczonej Europy. Podwyżki podatków, obniżki pensji, wzrost bezrobocia i liczby samobójstw zdesperowanych ludzi. Spadek konsumpcji i dochodów narodowych budżetów. No i wiele innych nieszczęść, bo jest kryzys. Taka nagroda to czyste kpiny ze zdrowego rozsądku i obraza godności prostego człowieka, bo to nie Van Rompuy, czy jak mu tam, musi zaciskać pasa, ale my wszyscy, te pół miliarda unijnych poddanych brukselskich eurokratów. Poddanych, bo nie mieli prawa ani ich wybrać, ani nie wybrać. I co gorsza, ludzie są tak otumanieni, że wcale im nie zależy na demokratycznej reprezentacji w centrali wspólnoty. I dlatego przyjmują to towarzystwo z dobrodziejstwem inwentarza, z tym niby Parlamentem Europejskim, w którym posłowie zajmują się głupstwami, tolerancją wobec gejów i lesbijek, prawem do aborcji i wszystkim tym, co godzi w godność współczesnego człowieka, i który nie ma żadnego wpływu na sytuację obywateli.

Przykładem nieodpowiedzialnych inicjatyw, godzących w podstawy europejskiej kultury i cywilizacji, jest promocyjny plakat UE, przedstawiający gwiazdę z symbolami religijnymi chrześcijaństwa, judaizmu i islamu oraz sowieckiego terroru w postaci sierpa i młota. Ten symbol Europy Wschodniej znalazł się obok krzyża i to ma być „Europa dla wszystkich. Wszyscy możemy dzielić tę samą gwiazdę” – głosi hasło na plakacie. A wszystko razem ma oznaczać Europę ponad podziałami. Skąd my to znamy? Nie jest mi do śmiechu, kiedy pomyślę, że komunistyczna zaraza, która...
[pozostało do przeczytania 66% tekstu]
Dostęp do artykułów: