Ostatni taki Papcio

Felieton [Krótko i na temat]

Zgodnie z moimi wcześniejszymi przewidywaniami wraz z końcem 2020 roku wcale nie przestali umierać ludzie dla wielu ważni i przez wielu kochani. Jedną z większych strat polskiej kultury, a może nawet tożsamości, przynajmniej dla kilku pokoleń, jaką już przyniósł rok 2021, jest śmierć Henryka Jerzego Chmielewskiego.

„Papcio Chmiel”, autor przygód Tytusa, Romka i A’tomka, opuścił nas w pięknym wieku 97 lat. Oczywiście lista osób, które kształtowały pokolenia, nim wzięły się za to gwiazdy streamingów i social mediów, zawsze będzie subiektywna i gdy jeden autorytatywnie takową ogłosi, inny oburzy się, domagając się zupełnie innych nazwisk. Myślę jednak, że co do „Papcia” przynajmniej wobec wychowanków lat 70. z przyległościami udałoby się wypracować pewien kompromis. Sam – jako urodzony za „późnego Gierka” – fanem Tytusa też jestem raczej późnym, załapałem się jednak na premiery najbardziej szalonych i kolorowych zeszytów, w których wyobraźnia autora i

     
53%
pozostało do przeczytania: 47%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze