Każdy walczy o siebie

Felieton [Okoniem]

Pierwsze miesiące epidemii kompletnie sparaliżowały Unię Europejską. Deficyt sprzętu do ochrony osobistej i zaawansowanych urządzeń medycznych sprawił, że rządy państw członkowskich wyrywały sobie, co się dało. Szczególnie doświadczeni pierwszym uderzeniem chińskiego koronawirusa Włosi pytali: gdzie jesteś, Unio? Gdy sytuacja nieco się uspokoiła, Bruksela niby pozbierała się po wiosennej bierności. 

Pojawiło się wspólne zamawianie sprzętu, a przede wszystkim ogólnounijne kontraktowanie szczepionek. Trzecia fala zdaje się jednak ponownie uruchamiać zupełnie zrozumiały mechanizm, że wspólnota wspólnotą, ale gdy zagrożenie u bram, to każdy walczy o interes swoich obywateli. Mimo decyzji o zakazie dwustronnych negocjacji unijnych państw z producentami szczepionek, Niemcy uznali, że nie ma ona pierwszeństwa przed priorytetowymi potrzebami ich państwa i zamówili dodatkową liczbę szczepionek poza wspólną pulą. Można już dziś spokojnie zakładać, że gdy tylko będzie

     
40%
pozostało do przeczytania: 60%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze