Równi i równiejsi. Z życia czerwonej arystokracji

fot. arch.
fot. arch.

Historia [PRL]

Peerelowska elita władzy od początku wyznawała zasadę: „Nam się wszystko należy”. Przez cały okres tak zwanej Polski Ludowej władza i ludzie z nią związani żyli na poziomie niedostępnym przeciętnemu zjadaczowi chleba.

Klasa rządząca w PRL korzystała z wszelkich dostępnych przywilejów niczym książęta krwi w średniowieczu. Resztę społeczeństwa traktowała jak swoich poddanych, mających w pierwszej kolejności pracować na jej dobrobyt i na państwo, które traktowała jak swoją własność. Jednocześnie gęby miała pełne frazesów o sprawiedliwości, a przede wszystkim równości, jaką miał przynieść budowany ustrój. „Wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre są równiejsze od innych” – te słowa z książki Georga Orwella „Folwark zwierzęcy” idealnie pokazują sposób myślenia komunistów. 

Dobrobyt dla wybranych

W pierwszych latach Polski Ludowej ze szczególną zajadłością atakowano II Rzeczpospolitą, która według komunistycznej władzy była nie

     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze