Tęsknię za Witoldem Pileckim. Barwny album o najodważniejszym człowieku na świecie

KULTURA [Wywiad]

Pilecki był „miażdżony” przez dwa totalitaryzmy: niemiecki i sowiecki. Jeśli Auschwitz nazwał igraszką – to czy mogłem nie opisać tego, co przeżywał po zakończeniu wojny on i podobni jemu w mokotowskim więzieniu, z rąk komunistycznej bezpieki? – mówi Jarosław Wróblewski, autor książki „Rotmistrz”. Rozmawia Sylwia Krasnodębska

Do dziś nie odnaleziono ciała Witolda Pileckiego. Co Pan czuje, gdy o tym myśli? Jak by Pan nazwał te emocje?

Szczątki ciał zamordowanych na Rakowieckiej żołnierzy podziemia niepodległościowego zostały już odnalezione na „Łączce” przez zespół prof. Krzysztofa Szwagrzyka z Instytutu Pamięci Narodowej. Pamiętam to pytanie podczas poszukiwań również wśród wolontariuszy: „Czy mamy już Witolda Pileckiego, czy wreszcie go znaleźliśmy?”. Wtedy nie było potwierdzającej odpowiedzi. Czekamy więc od lat na identyfikację nie tylko jego, ale i wielu bohaterów, poprzez profile DNA. Myślę, że tak naprawdę cała Polska czeka na

     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze