Dwa scenariusze

Motoryzacja [Mistrz kierownicy ucieka - Co dalej?]

Rok temu branża motoryzacyjna była w lepszych nastrojach. Wielu właścicieli firm zamierzało odświeżyć swoje floty. Aż 18 proc. spośród 2 mln podmiotów gospodarczych wyrażało przekonanie, że 2020 rok będzie rokiem zakupu nowego samochodu lub samochodów. 

Gdyby tak się stało, w firmach (także tych jednoosobowych) mogłoby się pojawić nawet 800 tys. aut, nowych i używanych. Nie zapominajmy, że polski rynek rozwijał się bardzo dobrze od paru lat. Niestety, w mijającym roku tak się nie stało. Wszystko się zwinęło, zamiast rozwijać. Wiemy, dlaczego. Przedsiębiorcy i klienci prywatni wstrzymali się z zakupami, postanowili przeczekać niepewny czas. A firmy redukują, co mogą. Jak wynika z obecnych badań, w 2021 roku nieco ponad połowa firm z sektora małych i średnich przedsiębiorstw nie planuje większych zmian we flocie (50,1 proc.). Wstrzymanie lub ograniczenie do minimum zakupów samochodów firmowych do końca przyszłego roku zapowiedziało 24,3 proc. ankietowanych.

     
23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze