11 grudnia 1949, Rakowiecka

Felieton [Przeszłość powróci ideą]

W latach 1947–1949 Stefanię Jabłońską zatrudniał VI Departament Więziennictwa MBP. Według powszechnej opinii należała do najbardziej zaufanych lekarzy bezpieki w katowni przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Była asystentką prof. Mariana Grzybowskiego, szefa warszawskiej Kliniki Dermatologii. 

Ten europejskiej sławy naukowiec zmarł – a prawdopodobnie został zamordowany – 11 grudnia 1949 roku właśnie w więzieniu na Mokotowie. Wcześniej UB aresztowała go w związku ze „szpiegowską” sprawą gen. Stanisława Tatara. Jabłońska błyskawicznie zajęła miejsce Grzybowskiego. Dlaczego Mariana Grzybowskiego należało się pozbyć? Nie tylko dlatego, żeby utorować drogę kariery ambitnej i dyspozycyjnej Jabłońskiej. Profesor miał iście „reakcyjną” przeszłość. Ten syn lekarza, w 1918 roku walczył w szeregach Dowborczyków, potem w Wojsku Polskim. W czasie II wojny światowej kierował Kliniką Dermatologii, pracował w Delegaturze Rządu, organizował tajne nauczanie, ukrywał akowców.

     
49%
pozostało do przeczytania: 51%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze