Patocelebrytki i myślicielki. Zatarła się różnica między celebrytami, patostreamerami i światem polityki

Kraj [Patronki Strajku Kobiet, aborcyjny mainstream, wulgaryzmy]

Nastolatki wykrzykujące bluzgi nie posługują się językiem Magdaleny Środy ani nawet dawkujących przekleństwa Pauliny Młynarskiej czy Manueli Gretkowskiej. One o tych nudziarach nie słyszały, za to wszystkie znają Martę Linkiewicz, chwalącą się uprawianiem seksu zbiorowego oraz tym, że ma „największe zasięgi w Polsce poza Robertem Lewandowskim”. Linkiewicz była na proteście, a Maja Staśko z „Krytyki Politycznej” umieściła ją na pierwszej linii protestów, zaliczając do… „czwartej fali feminizmu”.   Dla tych, którzy nie interesowali się w ostatnich latach tym, co ogląda nasza młodzież, to będzie odkrycie. Wystarczy odpalić na YouTube konferencje prasowe przed „walką” Marty Linkiewicz w Fame MMA i mamy tam wszystkie bluzgi z… manifestacji w sprawie aborcji. Jest „wyp…j”, „zamknij ryj”, są na zasadzie „kopiuj-wklej” wyzwiska używane przez dziewczyny pod kościołem w Szczecinku wobec próbującego z nimi rozmawiać księdza. Świat celebrytów, a za nim przenikający się z nim
     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze