Samotna śmierć w czasie pandemii. Restrykcyjne wytyczne obchodzenia się z ciałami zmarłych

fot. ADOBE STOCK
fot. ADOBE STOCK

Kraj [COVID-19, zgony, procedury]

Polacy w samotności umierają na COVID-19. Czasami widzą tylko ubranych w białe kombinezony medyków w maskach. Nie mają szansy, by pożegnać się z najbliższymi. Ci z kolei nie mogą później zobaczyć ciała zmarłego. A narażeni na chorobę są nie tylko najstarsi.

Wielu ekspertów alarmuje, że koronawirusem można zarazić się również od osoby zmarłej. Wirus jest bowiem w stanie przetrwać w wydzielinach zmarłego oraz w jego bezpośrednim otoczeniu.

Śmierć w samotności

W początkowej fazie zakażenia organizm próbuje pozbyć się wirusa, wywołując kaszel. Jednak u osób ze słabszą odpornością lub chorobami współistniejącymi wnika on do płuc, gdzie zaczyna się intensywnie namnażać. W efekcie dochodzi do zapalenia płuc, któremu często towarzyszą gorączka, duszności oraz ostry kaszel. Postępujące uszkodzenie płuc prowadzi do niewydolności oddechowej, co z kolei może oznaczać konieczność podłączenia pacjenta do respiratora. Zdarza się, że w

     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze