Bezpartyjny likwidator. Kontrowersyjne działania komendanta głównego policji

Kraj [Policja, wygaszanie komisariatów, Strajk Kobiet]

Komendant Jarosław Szymczyk za rządów PO likwidował komisariaty, by odtwarzać je za rządów PiS. Kontrowersje budzą m.in. jego koneksje polityczne, postawa wobec strajku policjantów w 2018 roku, a także działania podlegających mu funkcjonariuszy podczas protestów proaborcyjnych.    Jarosław Szymczyk rozpoczął swoją przygodę z mundurem na początku lat 90 w Gliwicach. W 2007 roku został komendantem wojewódzkim w Rzeszowie. Funkcję szefa wojewódzkiej policji pełnił później w Kielcach, a następnie w Katowicach. W 2016 roku zaczął pełnić obowiązki komendanta głównego policji.  Najpierw likwidował, później otwierał Będąc komendantem wojewódzkim w Kielcach w latach 2012–2015, Jarosław Szymczyk odpowiadał m.in. za proces likwidacji części komisariatów, który zainicjował rząd PO. – Mówiło się, że posterunki zamykał „wzorcowo” – opowiada nam były oficer policji z Warszawy, który chce zachować anonimowość. Jak twierdzi, podczas jednej z odpraw, która odbyła się w
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze