Uderzenie w termitierę. Dlaczego świątynie budzą nienawiść?
Antoine de Saint-Exupéry w 1936 roku znalazł się w Barcelonie. Niedługo po tym, jak wybuchła hiszpańska wojna domowa, gazeta „L’Intransigeant” złożyła mu ofertę, by został korespondentem, a on ją przyjął. Szedł więc katalońskimi uliczkami, szukając śladów wojny w spopielałych domach i zadając sobie pytanie: „Gdzie ta krwawa granica, ponad którą się strzela?”. Pisał w raporcie: „Naprawdę widziałem spokojne tłumy krążące po Rambli, a kiedy natrafiałem na blokady uzbrojonej milicji, często wystarczał uśmiech, żeby przejść na drugą stronę. Nigdzie nie znalazłem granicy. W wojnie domowej granica jest niewidoczna i biegnie przez ludzkie serca”. Teraz w Polsce ktoś zaczął nawoływać do wojny, wznosić okrzyki „This is war!”, przywdziewać znak błyskawicy, miotać przekleństwa, rzucać butelki, kamienie, atakować trzonkami od siekier i nożem (jak w Poznaniu), naruszać sacrum mszy św., złorzeczyć, bluzgać, bezcześcić świątynie, na murach kościołów pisać wulgarne hasła, grozić
Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl
Gazeta Polska miesięcznie
25,00 złMiesięczny dostęp do wszystkich treści serwisu www.gazetapolska.pl.
Masz już subskrypcję? Zaloguj się
- Możliwość odsłuchiwania artykułów gdziekolwiek jesteś [NOWOŚĆ]
- Dostęp do wszystkich treści bieżących wydań "Gazety Polskiej"
- Dostęp do archiwum "Gazety Polskiej"
- Dostęp do felietonów on-line
* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]
W tym numerze
-
W sobotni wieczór świat obiegła wiadomość – Donald Trump właśnie obejrzał zdjęcie martwego najwyższego przywódcy Islamskiej Republiki Iranu Alego Chameneiego. Nawet jeśli ostateczny cel operacji USA...
Wybór Nawrockiego. Wielkość czy bylejakość?
„Aby być traktowanym jak duży europejski naród, trzeba najpierw chcieć nim być” – te mocne słowa, także pod adresem elit III RP, wypowiedział prezydent Lech Kaczyński tuż po zaprzysiężeniu. Był przez...Mam nadzieję, że rządzący nie zechcą wywołać wojny domowej
– Wierzę, że do kryzysu w Sądzie Najwyższym nie dojdzie, a rządzący nie zechcą wywołać wojny domowej. Niczego nie mogę jednak wykluczyć właśnie ze względu na niedawną wizytę prokuratorów w asyście...Rząd zwija armię. SAFE to tylko propagandowy spektakl
Zamiast planowanych na początek tego roku 240 tys. żołnierzy siły zbrojne dziś liczą 216 tys. Wolą Tuska zwinięto ponad 24 tys. etatów. To praktycznie siła porównywalna do pełnej dywizji wraz z ...Zwycięstwa i kryzysy Trumpa
Konserwatywny Sąd Najwyższy uznał model nakładania ceł przez prezydenta Trumpa za niekonstytucyjny. Ale orędzie o stanie państwa pokazało, że nawet jeśli prezydent nie kontroluje w pełni ani polityki...Manifestacja #NieDlaSAFE
W Warszawie przed Pałacem Prezydenckim odbyła się manifestacja „Nie dla SAFE” organizowana m.in. przez kluby „Gazety Polskiej”. Wśród protestujących dominowały biało-czerwone flagi i transparenty z...



