Leczenie zdrowych

Felieton [Okoniem]

Informacje o lekarzach i pielęgniarkach, którzy na ogromną skalę odmawiają pracy z chorymi na COVID, odsłaniają problem, o którym ogromna liczba pacjentów wie od dawna. Chodzi rzecz jasna o morale znaczącej części naszej służby zdrowia, dla której szacunek dla pacjenta bardzo często jest elementem deficytowym.  Nie będę teraz powtarzać zachwytów nad cudownymi lekarzami z powołania, pełnymi misji i empatii wobec pacjentów. Tak, takich jest bardzo wielu. Ale niestety niewielu mniej jest i takich, którzy chorego traktują w najlepszym wypadku przedmiotowo, zupełnie jakby wyświadczali mu łaskę, a nie realizowali usługę, która została przez niego opłacona. I kompletnie nie dociera do mnie argument, iż marnie opłacona. Bo, po pierwsze, nie tak bardzo marnie, jak o tym mówią sami lekarze, a po drugie, skoro ktoś decyduje się na pracę w publicznej przychodni czy szpitalu, to godzi się także na wynagrodzenie, a konsekwencją tej aprobaty jest szacunek wobec klientów, czyli
     
34%
pozostało do przeczytania: 66%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze