Powrót do przeszłości. Park Torres del Paine

Podróże [Ameryka Południowa]
Południowe Chile. Torres del Paine. Wtorek 27 grudnia 2011 roku. Jak twierdzi dziś chilijska pro-kuratura, 23-letni izraelski turysta Rotem Singer podpala dla zabawy kawałek papieru toaletowego. Wiatr porywa strzępki i podpala okoliczne krzaki. To początek katastrofy. Największego pożaru w parku od lat. W Torres del Paine spłonie 15 111 ha. To 3/4 powierzchni Tatrzańskiego Parku Na-rodowego. Spłonęły głównie pierwotne lasy buka patagońskiego. Zdaniem ekspertów, minie co najmniej kil-kanaście lat, zanim spalony teren wyglądać będzie jak przed pożarem. Dziś więc odtwarzanie parku to trochę jak wracanie wyobraźnią do pięknych lat dzieciństwa. Gdy wszystko wyglądało inaczej. Gdy wszystko było wciąż dziewicze i nietknięte. Odtwarzanie takiego obrazu może być ciut trudne. Lecz pomimo to,
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze