Soft-porno, antynatalizm i polskie społeczeństwo

FOT. MATEUSZ MAREK/PAP
FOT. MATEUSZ MAREK/PAP

Opinie [Blance Lipińskiej nie zaszkodziła nawet Zatoka Sztuki]

Medialna popularność Blanki Lipińskiej, autorki książek erotycznych, menedżerki głośnego niegdyś sopockiego lokalu „Dream Club” i osoby odpowiedzialnej za lożę VIP jednego z klubów mieszczącego się w niesławnej Zatoce Sztuki, jest jednym z wyraźniejszych symptomów zmian obyczajowych w Polsce. Z Lipińską problem ma nie tylko część prawicy, lecz także środowiska feministyczne.   Ona sama jednak nie przejmuje się ani jednymi, ani drugimi, konsekwentnie wzmacniając swój wizerunek opiniotwórczej celebrytki-skandalistki. Na swoich profilach społecznościowych, na które chętnie zerkają plotkarskie tytuły nie tylko dla kobiet, otwarcie mówi choćby o tym, że nie chce mieć dzieci.  Erotyczne strefy III RP Moralistyczne pisanie o erotycznych strefach kultury masowej trąci dulszczyzną albo wyważaniem dawno otwartych drzwi. Trzy dekady przemian solidnie zmieniły polskie społeczeństwo. Dla dzisiejszych nastolatków i pokolenia trzydziesto-, czterdziestolatków
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze