Komendant

Felieton [Wrzutka]
Ponieważ naszej opozycji nic nie jest w stanie zadowolić, identycznie będzie po wejściu do rządu Jarosława Kaczyńskiego. I nie ma znaczenia, że od lat narzekano na temat praktyki kierowania nawą państwową z tylnego siedzenia. Teraz zarzut będzie brzmieć, że zasiadł na miejscu obok kierowcy, ale kierownicy nie podjął (gdyby podjął, zarzucono by mu prawdopodobnie brak prawa jazdy).  W istocie, jeśli dobrze rozumiem decyzję, nie chodzi o to, aby nasz Komendant pełnił rolę Nadkierowcy w tym rajdzie. Raczej pilota zdolnego informować, kiedy trzeba przyhamować, kiedy skręcić, pilnując jednocześnie, jak zachowują się niesforni pasażerowie. W dodatku jałowy będzie zarzut, że kierując wszystkim, nie podejmuje żadnego ryzyka. Miejsce obok kierowcy, jak wiadomo, jest najbardziej zagrożone w
42%
pozostało do przeczytania: 58%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze