Rau na celowniku

Felieton [Lubię dinozaury]

Mamy nowego ministra spraw zagranicznych. Jacka Czaputowicza zastąpił Zbigniew Rau. I lewica zatrzęsła się z oburzenia. Chodzi o nieprawomyślne poglądy nowego ministra.  Najkrócej rzecz ujmując, okazało się, że nie popiera on LGBT, skrajnej lewicy, aborcji na każde życzenie i nie nienawidzi katolików. Dla lewicy okazał się to wystarczający argument, żeby zacząć rozdzierać szaty, że oto koniec polskiej dyplomacji. Dla każdego myślącego człowieka – raczej argument za czymś przeciwnym. Niemniej najzabawniejszy okazał się cytat, jaki lewica wyciągnęła jako „najgorszy”, ostatecznie kompromitujący ministra. Brzmi on: „Dla zachodnich rzeczników »nowoczesności« nie ma żadnych świętości. Ich barbarzyńskie działania wiodą wprost do iście piekielnej »cywilizacji śmierci«, przed którą próbował nas ostrzegać św. Jan Paweł II. Prawo i Sprawiedliwość jest ostatnią barierą, jaka chroni nas i nasze rodziny przed chaosem, który chce nam zafundować lewica”. Pozostawiając na chwilę z
     
54%
pozostało do przeczytania: 46%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze