Antybiotykowa apokalipsa

Jeśli komuś wydaje się, że atak COVID-19 to najgorsze, co może nas czekać w najbliższych latach w kwestiach zdrowia i medycyny, to spieszę donieść, że jest niepoprawnym optymistą. I wcale nie mam na myśli tego, że pandemia jest dęta (bo nie jest), ani tego, że ktoś – w jakichś tajnych laboratoriach – szykuje bardziej zabójczego wirusa.  Chodzi o to, że to, co stanowiło jeden z największych sukcesów medycyny i co naprawdę realnie przedłużyło nam życie, może nagle przestać działać. Mowa o...
[pozostało do przeczytania 63% tekstu]
Dostęp do artykułów: