Łukaszenka, wasal Rosji. Mit autonomicznego autokraty

fot. PAP
fot. PAP

ŚWIAT [Białoruś, Rosja, Łukaszenka, Putin]

Alaksandr Łukaszenka nie był i nie jest gwarantem suwerenności Białorusi. Przeciwnie, przez lata wprowadzał ją coraz głębiej w objęcia Rosji. Konflikty Mińska z Moskwą były pozorne, a zwroty Łukaszenki ku Zachodowi oszukańcze. Dziś widać to jak na dłoni. Gdy dyktatorowi w oczy zajrzała utrata władzy, pomocy szuka – rzecz jasna – na Kremlu. W polskiej przestrzeni publicznej nie brakuje głosów, że władza Alaksandra Łukaszenki jest gwarancją suwerenności Białorusi. Zwolennicy takiego poglądu idą dalej: w tej sytuacji należy bronić Łukaszenki lub przynajmniej Polska powinna zachować neutralność wobec prób obalenia jego reżimu. Bo zamiast niego może przyjść ktoś bardziej prorosyjski lub Moskwa dokona interwencji i de facto aneksji Białorusi. Jedna rzecz, że taki pogląd nie bierze pod uwagę w ogóle tego, czego chcą sami Białorusini. To tak samo, jakby kiedyś, w latach 80. XX wieku w RFN czy Francji przekonywano, że Solidarność i jej postulaty nie mają znaczenia w obliczu
     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze