Trzy zwierzaki od kawy. Nie dajcie się nabrać

Dodano: 25/08/2020
fot. Pixabay
fot. Pixabay

ŚRODOWISKO [Kozy, cyweta i słoń]

Kopi luwak to najdroższa kawa dostępna w kawiarni w centrum Warszawy. Za małą filiżankę smakosze płacą 60 zł, a potem długo cmokają, zachwycając się aromatem i smakiem. Ten snobizm możemy sobie zafundować dzięki niewielkim zwierzakom – cywetom palmowym. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę, że pijąc tę kawę w Europie, głównie działamy na swoje samopoczucie.  Powstanie odmiany kawy kopi luwak nie jest romantyczną historią. Aby zrozumieć, skąd się wzięła, należy cofnąć się do średniowiecza, które bezsprzecznie było w Europie czasem piwa i wina. To oczywiście nie świadczyło o rozpiciu ówczesnego społeczeństwa, a było raczej wyrazem rozsądku. Spożywanie alkoholowych trunków było bowiem dla ludzi bezpieczniejsze niż picie brudnej wody, do której odprowadzano ścieki i zanieczyszczenia. Fakt, że miało to swoje konsekwencje. Często bowiem ludzie całymi miesiącami chodzili na rauszu, co znacznie osłabiało ich produktywność. Wszystko zmieniło się w okresie Oświecenia, kiedy z
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze