Polska potęgą naprotechnologii

Ale naprotechnologia, o czym warto pamiętać, to nie tylko zgodna z zasadami moralności katolickiej metoda leczenia niepłodności, ale także powrót do źródeł medycyny zdrowia kobiety, którą zniszczyło pojawienie się antykoncepcyjnej pigułki hormonalnej. Ta ostatnia skutecznie eliminuje większość objawów problemów zdrowotnych, z jakimi zmagają się kobiety. Bolesne miesiączki, zespół napięcia przedmiesiączkowego, trądzik i wiele innych objawów rozmaitych problemów hormonalnych może zostać usunięta za pomocą pigułki antykoncepcyjnej. Ginekolodzy przepisują je więc na potęgę i dzięki temu mają spokój.

Problem polega tylko na tym, że w ten sposób nie docierają oni do rzeczywistych schorzeń, nie walczą z chorobą czy problemem zdrowotnym, lecz jedynie usuwają jego objawy. Gdy zaś tylko odstawi się pigułki, te ostatnie wracają. W efekcie kobieta nie tylko jest uzależniona od pigułek do końca okresu rozrodczego, a niekiedy o wiele dłużej, ale też nie jest w istocie leczona, lecz jedynie podawane są jej środki mające łagodzić dolegliwości. Taką sytuację porównać można by do leczenia raka mózgu środkami od bólu głowy, które miałyby zmniejszyć dolegliwości. I choć już sam taki pomysł brzmi absurdalnie, to tak właśnie od lat zachowują się ginekolodzy. „Pigułka zabiła w nich samodzielność myślenia” – podkreślał w rozmowie ze mną prof. Thomas Hilgers.

Naprotechnologia działa inaczej. Tu najpierw przy pomocy rozmaitych środków (tylko jednym, choć niewątpliwie bardzo ważnym, jest karta obserwacji) diagnozuje się przyczynę dolegliwości czy problemów zdrowotnych (w tym bezpłodności), a później szuka na nią środka (chirurgicznego, hormonalnego, a niekiedy jeszcze innego) medycznego. Nigdy nie jest nim pigułka antykoncepcyjna. Kobiety są zatem autentycznie leczone, a nie tylko maskuje się ich problemy zdrowotne. Oczywiście, jak w każdej gałęzi medycyny, nie jest tak, że pomóc można każdemu, ale wyniki leczenia bezpłodności są o wiele wyższe niż w przypadku in...
[pozostało do przeczytania 47% tekstu]
Dostęp do artykułów: