Machina tęczowej przemocy

Dodano: 04/08/2020
rys. Rafał Zawistowski
rys. Rafał Zawistowski

Analiza [LGBT i stworzenie „człowieka korporacyjnego”]

Wielu z nas zadaje sobie w ostatnich dniach pytanie: w jakim celu działacze lewicy posuwają się do profanacji religijnych symboli katolicyzmu? Czy jest to tylko szereg ekscesów wynikających z lekkomyślności i chęci zwrócenia na siebie uwagi, czy też kryje się za tym jakaś głębsza strategia? Warto uświadomić sobie, że nie są to zdarzenia przypadkowe i istnieje logika, która tym precyzyjnie kieruje. To logika „stopy wsuniętej w drzwi” i zdarzenia te nie ustaną, dopóki nie zniknie źródło ich inspiracji. Znając przeciwnika i jego metody działania, orientując się w mechanice narastających prowokacji, możemy skutecznie wybierać metody obrony i walki o to, co uważamy za istotne.Dlaczego z nami walczą? Pierwsze pytanie: kto inspiruje takie wydarzenia i porusza ukrytą sprężynę antykatolickich działań? Wróćmy do podstaw i spytajmy: dlaczego katolicyzm jest dziś tak niewygodny i piętnowany? Otóż warto uświadomić sobie fakt, że katolicyzm jest kierunkiem myślenia
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze