Grzebień dla łysego, czyli PO jeszcze nie umarła

Można powiedzieć, że PO w ostatnich wyborach prezydenckich dostała KO... To oczywiście żart, bo w języku boksu KO oznacza porażkę przed czasem. A tymczasem Trzaskowski nie przegrał przez nokaut, tylko na punkty, choć jednak wyraźnie, bo prawie pół miliona głosów to nie drobiazg i piechotą nie chodzi. Można by rzec, że Platforma przegrywając siódmy raz z rzędu, już po raz siódmy zyskała bezcenną naukę. Z każdą kolejną porażką zyskują kolejne doświadczenie i tak to już trwa latek sześć. Z tym...
[pozostało do przeczytania 74% tekstu]
Dostęp do artykułów: