Nie będzie Niemiec pluł nam w piwo

Felieton [Wróg ludu]
Ledwo wyjechałem na krótkie wakacje, a już dobiegła mnie mrożąca jak piwo w szklance informacja, że Kompania Piwowarska obecna na gali „Gazety Polskiej” przeprosiła za swoją obecność. To niezwykła wiadomość, bo zdaje się, że Kompania była tam głównie po to, by częstować piwem. Zwykle barman wystosowuje takie przeprosiny, gdy po jego wynalazkach goście masowo się strują. O ile wiem, nic takiego się nie stało, chyba że goście byli na tyle uprzejmi, by nam tego nie wypominać. Sprawa jest jednak dziwna, bo Kompania Piwowarska przeprosiła parę dni po wyborach prezydenckich, a gala odbyła się na początku roku. Jeśli kogoś zatruli, to lepiej przyznać się późno niż wcale, ale… okazuje się, że reakcję medialno-żołądkową (nie mylić z wódką o podobnej nazwie – jak twierdzą znawcy, dobrą na bóle
28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze