Polska podzielona. Jak zawsze. Wielkie miasta i prowincja

Kraj [WYBORY, WYNIKI, FREKWENCJA, WYGRANA]

Prezydent Andrzej Duda zmiażdżył swojego kontrkandydata w Polsce lokalnej, ale poniósł sromotną porażkę w dużych miastach. Taktyka jednak okazała się skuteczna i ostatecznie na fotelu prezydenckim bez zmian. W tygodniu po ogłoszeniu wyników wyborczych zaczął się proces interpretowania danych i tego, co powiedziały nam wyniki. W debacie publicznej dominuje interpretacja, która mówi o niewielkiej różnicy głosów i jednocześnie głębokim podziale społeczeństwa. Frekwencja była bardzo wysoka i wyniosła 68,18 proc., co jest rekordem od lat 90. Na każdego z kandydatów zagłosowało ponad 10 mln Polaków. Różnica pomiędzy zwycięzcą i przegranym wyniosła ponad 420 tys. głosów, co przełożyło się na różnice 2 proc. W liczbach bezwzględnych to jednak niemal tyle samo, co przed pięcioma laty, gdy
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze