Wielkość Kościoła

W niedzielę słuchałem dwóch wspaniałych homilii: ojca Mariana Galasa i ojca Dariusza Cichora. Pierwszy jest przełożonym pijarów w Łowiczu, drugi bardzo ważną postacią w zakonie paulinów na Jasnej Górze. Obydwaj promieniowali wiarą w lepszą Polskę i w jej duchowe odrodzenie. Takich kapłanów jest naprawdę wielu, bardzo wielu. Mają ogromny posłuch wśród wiernych, są to w dodatku ludzie bardzo wykształceni. Jeżeli gdzieś szukać najżywszej tkanki polskiego Kościoła, to właśnie wśród takich duchownych. Mam wrażenie, że ostatnie wydarzenia zbliżyły wiernych do Kościoła, Kościoła reprezentowanego przez wspaniałych duszpasterzy. Żadne wydarzenie polityczne tej jedności nie jest w stanie zmącić.

Nikt z nas nie neguje potrzeby pojednania z Rosjanami. To potrzeba płynąca z głębi chrześcijańskiego posłania. Problem polega na tym, że miliony Rosjan doświadczają zła od tego samego systemu co Polska –  putinowskiego autorytaryzmu. Pojednanie trzeba więc zacząć budować wśród tych, którzy cierpią niedolę. Do nich w pierwszej kolejności wyciągnijmy ręce. To będzie kamień węgielny odrodzenia na Wschodzie. Budując owo pojednanie, musimy pamiętać, by w żaden sposób nie wzmacniać panującego na Kremlu reżimu i jego wpływów w Polsce. Tego nie wybaczą nam nie tylko nasi rodacy, ale i Rosjanie.
[pozostało do przeczytania -0% tekstu]
Dostęp do artykułów: