Zyziu na koniu Hyziu

Uwaga mieszkańcy Warszawy! Jeśli twierdziliście, że odkąd Rafał Trzaskowski wygrał wybory na prezydenta stolicy, stał się głuchy na wasze postulaty, to skrzywdziliście tego wrażliwego człowieka. On po prostu – co nobilituje przede wszystkim was, mieszkańców – zna tyle języków, że mógł troszkę zapomnieć polskiego. I jeśli chcecie, żeby reagował na wasze postulaty kulturalnie, zwróćcie się do niego po francusku. Na przykład w kwestii nurtującej was sprawy tego, co spuszczano do Wisły z oczyszczalni „Czajka”, powiedzcie napotkawszy Trzaskowskiego w metrze w czasie kampanii: „Ne laissez pas la merde dans la rivière!”. Żadnego merde w riwierze, ziomek! No i wtedy on wszystko skuma.

Niesprawiedliwa napaść na kibiców Stali Gorzów na portalu Wirtualna Polska! Redaktor Dariusz Ostafiński potępił Stowarzyszenie Kibiców KS Stal Gorzów „Stalowcy” za rozpowszechnianie naklejek o treści, cytuję: „Zakaz pedałowania”. Aktywnym kibolem piłkarskim byłem przez ćwierć wieku, na żużlu znam się o tyle o ile, więc przestudiowałem uważnie cały liczący 81 stron Regulamin Zawodów Motocyklowych na Torach Żużlowych oraz Regulamin Techniczny. I nie ma pan, panie Ostafiński, racji za grosz! W zawodach żużlowych bezwzględnie obowiązuje zakaz pedałowania, a osobnik pedałujący, czy to się panu podoba, czy nie, musi być wykluczony z zawodów! Gdybyś pan te regulaminy przeczytał, wiedziałbyś, że „pojęcie motocykl odnosi się do pojazdów: wyposażonych konstrukcyjnie w mniej niż cztery koła, napędzanych silnikiem”. A nie pedałami. Zgodnie z art. 11. sędzia dokonuje „wyrywkowo wzrokowych oględzin motocykli”. I jak zobaczy, że jest pedał, to won z zawodów. Co więcej, jak mówi art. 41., również kierownik parku maszyn to samo „sprawdza wzrokowo”. Także toromistrz, a nawet wirażowy według art. 44. mają tu wiele do powiedzenia.

Napisał też Ostafiński, że stowarzyszenie „Stalowcy” ma wedle statutu promować klub, miasto i kulturę kibicowania. A robi co innego. No i znowu...
[pozostało do przeczytania 62% tekstu]
Dostęp do artykułów: