Niepoprawna wolność słowa

Dodano: 04/09/2012

Może zatem dziwić, że ten tak – powiedzmy łagodnie – mało kontrowersyjny polityk znalazł się na ustach wszystkich niemal salonowych postępowców, którzy nie posiadając się z oburzenia, miotają gromy na Pana Mariusza. Cóż powiedział polityk PiS, że wywołał taką falę oburzenia medialnych wyroczni naszego nizinnego leminga? Nic nadzwyczajnego. Po prostu powiedział to, co myśli, ale mimo iż jego wypowiedzi z punktu widzenia logiki formalnej zarzucić niczego nie można, okazał się nie dość czujny na tropicieli poprawności politycznej. Błaszczak uważa, że sprawa Breivika pokazuje, jakie są skutki polityki multi-kulti. Bez względu na koszmar potwornej zbrodni Norwega, której porażająca wymowa budzi trwogę, mordercy z Oslo można jednak wierzyć, gdy mówi, że dokonał jej w obronie przed lansowaną przez władze i media wielokulturowością swego kraju i islamską ekspansją na Europę. Według wszelkich znaków na niebie i ziemi, mord Breivika nie był bezrefleksyjną jatką dokonaną dla przyjemności
     
49%
pozostało do przeczytania: 51%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze