Egzekucja w szpitalu. Zbrodnia bez kary

Andrzej Cz., ps. Kikir, uszedł z życiem z pierwszego zamachu. Zabójcy jednak nie odpuścili – po kilku tygodniach ponownie zaatakowali. Gangstera zastrzelono w szpitalu. Od głośnej zbrodni wkrótce minie 20 lat, ale do dziś nikt nie usłyszał skazującego wyroku.

Lata 90. i początek obecnego wieku to okres krwawych porachunków wśród warszawskich bandytów. Dochodziło do strzelaniny, wybuchały bomby, niektórzy gangsterzy znikali bez śladu, inni ginęli spektakularnie, bo konkurenci chcieli wzbudzić strach. Wówczas grasowało kilka brutalnych grup przestępczych.

Jedną z nich – nazywaną „markowską” – stworzył Andrzej Cz., pseudonim „Kikir”. Nawet gdy trafił za kratki, dowodził bandą, ale jego wpływy spadły i nowa ekipa (jeszcze bardziej bezwzględna) chciała wejść na ten sam teren. To oznaczało konfrontację. 22 września 2000 roku Andrzej Cz. wyszedł na przepustkę. Następnego dnia jego krewny otwierał pod Warszawą nową dyskotekę, a „Kikir” (razem z żoną i kolegami) pojechał na imprezę. O jego planach dowiedzieli się bandyci chcący usunąć rywala. To była okazja, na którą czekali. Zabawa trwała do późna. Andrzej Cz. jechał do domu wraz z żoną bmw. Za nimi podążał drugi samochód kierowany przez znajomego. Gdy dotarli do wsi Emilianów, nagle pojawił się czarny jeep grand cherokee. Gdy auta się zrównały, z terenówki padły strzały – zamachowcy używali kałasznikowów. Choć mnóstwo kul trafiło w bmw, „Kikir” jakimś cudem zdołał wypchnąć kobietę z samochodu i kazał jej leżeć na ziemi, a sam uciekł, szukając schronienia na polu. Z jeepa wysiadło dwóch mężczyzn. Ponieważ panowały ciemności, odpalili race, aby oświetlić teren. Nie widzieli ofiary, strzelali na oślep. W końcu zrezygnowali. Aż trudno uwierzyć, że nikt nie zginął. Andrzej Cz., jego żona i znajomy zostali niegroźnie ranni. „Kikir” trafił do szpitala przy ulicy Szaserów w Warszawie. Oczywiście odwiedzili go policjanci. Pomimo niebezpiecznej sytuacji bandyta nie zamierzał współpracować. „...
[pozostało do przeczytania 60% tekstu]
Dostęp do artykułów: