Władza i pogarda. Liberalizm III RP

Analiza [Kto się boi marginalizacji]

Mainstreamowy liberalizm w Polsce nie ma charakteru wolnościowego. Ani nawet demokratycznego. Jest doktryną władzy staro-nowych elit, które w okolicach Okrągłego Stołu zdobyły dla siebie III Rzeczpospolitą. Jest ideologią legitymizującą budowę państwa, w którym nieliczna nowobogacka oligarchia sprawowała rząd dusz nad społeczeństwem na wiecznym dorobku.   Historycznie liberalizm nigdy nie miał w Polsce zbyt silnej pozycji. Był raczej ideologią naśladownictwa mieszczańskiego Zachodu. Pół żartem, pół serio można powiedzieć, że historycznie nie wyszedł daleko poza dziedzictwo braci Wincentego i Bonawentury Niemojowskich. Urodzeni w przedostatniej dekadzie XVIII wieku, starali się w czasach Królestwa Polskiego i powstania listopadowego krzewić liberalną doktrynę w arcytrudnych warunkach. Bez większego powodzenia. W dziejach polskich ostatnich stuleci – co dobrze widzimy już na początkach niepodległości – największe znaczenie miały różne nurty ruchu ludowego, nie tylko
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze