Bohaterowie i dezerterzy. Lekarze i medycy w dobie koronawirusa. Walka o życie pacjentów kontra ucieczka na zwolnienia

Tysiące polskich medyków każdego dnia walczy o życie zakażonych koronawirusem. Robią to, choć sami mogą zachorować. Są jednak tacy, którzy uciekają ze służby, wykorzystując zwolnienia chorobowe, co skutkuje brakami kadrowymi w szpitalach. „Proszę Was, wróćcie na pole walki i wypełnijcie przyrzeczenie, które winno być podstawą Waszej służby. W tych ciemnych czasach potrzebna nam jest współodpowiedzialność za siebie i innych, samodyscyplina i zaangażowanie. Na Was spoczywa odpowiedzialność za pokolenia, które przyjdą po nas, albowiem to one dziś biorą z Was przykład, a kiedyś osądzą” – czytamy w apelu dyrektora Szpitala Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Wołominie.

Cała Polska wspiera medyków, którzy podejmują heroiczną walkę o życie zakażonych pacjentów. Polacy nie mają bowiem wątpliwości, że głównie od postawy lekarzy zależy los każdego, kto zostanie zakażony. Opiekę nad pacjentami sprawują również siostry zakonne, część studentów medycyny i inni. Walki nie podejmuje jednak część medyków, którzy są do niej zobowiązani.

Studenci roszczeniowi kontra studenci wolontariusze
Do pomocy w placówkach zgłosiło się 100 studentów łódzkiego Uniwersytetu Medycznego, którzy wspierają lekarzy w ich codziennych obowiązkach, m.in. mierząc pacjentom temperaturę, rozmawiając z chorymi i zajmując się formalnościami. Jednak niektórzy przyszli medycy uciekają od pracy. Już na początku marca oburzenie opinii publicznej wywołały doniesienia z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, w którym studenci medycyny nie chcieli zajmować się chorymi ze strachu przed zakażeniem. Jak twierdzą studenci z innych części Polski, do podobnych sytuacji dochodziło nie tylko we Wrocławiu. Część przyszłych medyków narzeka również na proponowany im wolontariat w szpitalach. – To zaprzęganie do pracy za darmo. Nie powinniśmy się na to godzić. Szpitale nie radzą sobie z formalnościami, nie mamy umów – mówi jeden ze studentów wydziału...
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: