Podział nad podziałami

Tak jest od dawna, i nic w tym zaskakującego, że gdy tylko Paweł Kukiz poinformował publicznie o kłopotach z promocją płyty, natychmiast usłużny redaktorek wyskoczył w gazecie Michnika z przymanowskimi demaskacjami, przećwiczonymi wielokrotnie na wyrzucanych z pracy dziennikarzach czy blokowanych artystach. W podobny sposób opluty został i wyszydzony po wywiadzie dla „Uważam Rze” Janusz Rewiński. Jasna sprawa: stacje, które boją się grać Kukiza albo wpuścić do studia Rewińskiego, kierują się wyłącznie logiką rynku. Zwłaszcza w tym drugim wypadku logika ta jest oczywista jak w pysk strzelił – aktor słyszy od telewizyjnych fachowców, że się opatrzył i widownia go nie chce, akurat w czasie,
[pozostało do przeczytania 44% tekstu]
Dostęp do artykułów: