Polska Świątynia Opatrzności

Dodano: 28/04/2020

Felieton [Myśli nienowe]

Konstytucja 3 maja jako fenomen historyczno-polityczny, poza wpływem na bieżący tok wydarzeń, wpisała się także w historię duchową narodu polskiego. Nie na darmo przypominano ją we wszystkich istotnych momentach: i tych trudnych, i tych wzniosłych czy celebracyjnych.  Mamy 3 Maja zawsze przed oczami jako przykład organizacyjnego, intelektualnego, prawnego i państwowotwórczego aktu naprawczego w najtrudniejszych dziejowo chwilach, na granicy upadku. Niektórzy biorą ją w ogień krytyki, przypisując jej wręcz, jeśli nawet nie zamierzoną, to jednak sprawczą siłę politycznie destrukcyjną, która przyśpieszyła rozbiory. Jednak w ten zjadliwie krytyczny sposób widziała ją też Targowica, już od samego początku uznając, że odbiera polskie wolności, i odwołując się pod skrzydła opiekuńcze carycy Katarzyny. Ale to zdrada, a nie próba naprawy była zawsze i jest dotąd jadem, który zatruwa Rzeczpospolitą, szczególnie dotkliwie, gdy nadchodzą lata próby. Konstytucja 3 maja wpisała się
     
26%
pozostało do przeczytania: 74%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze