Słoneczko wyżej, Sikorski bliżej. Z Francji do Polski, plany i pomysły  

To była chyba najgorsza zima w historii Polski. Tysiące domów leżało w gruzach, dziesiątki tysięcy ludzi zginęło, setki tysięcy mężczyzn zamknięto w obozach jenieckich. Kobiety i dzieci musiały sobie radzić z brakiem żywności i opału, w czasie gdy temperatury spadały 30 stopni poniżej zera. Mimo to większość patrzyła w przyszłość z optymizmem – bo przecież przyjdzie wiosna, a z wiosną ruszą się całą swoją ogromną potęgą nasi zachodni alianci. A u boku Francuzów i Anglików Trzecią Rzeszę bić będą żołnierze Armii Polskiej z naczelnym wodzem gen. Sikorskim na czele.  

We wrześniu 1939 roku polscy żołnierze walczyli w obronie ojczyzny, przekraczając granice ludzkiej wytrzymałości, i z nadzieją spoglądali na Zachód, wyczekując obiecanej i zagwarantowanej traktatami pomocy. Tymczasem na Zachodzie trwała „drôle de guerre”, „dziwna wojna” albo – jak mówili Niemcy –„Sitzkrieg”, „wojna na siedząco”. Brutalnie szczerzy Anglicy nazwali „działania” alianckie „phoney war” – udawaną wojną. Lecz nie było wątpliwości, że wiosną wojna ożyje. Najmniej wątpliwości i najwięcej nadziei mieli oczywiście Polacy, przekonani, że dni Hitlera i niemieckiej okupacji Polski są policzone. Bo przecież armia francuska to potęga, która już raz poradziła sobie z „teutońską furią”. A teraz dostanie wsparcie Brytyjczyków… W kraju powstały setki tajnych organizacji gromadzących broń i przygotowujących się do wzniecenia powstania, zaś polscy żołnierze internowani w Rumunii i na Węgrzech masowo uciekali z obozów, dążąc do tworzonej we Francji armii.

Polskie ucieczki
Determinacja Polaków w połączeniu z ich pomysłowością w planowaniu i realizacji ucieczek z obozów internowania w Rumunii i na Węgrzech przyprawiały komendantów owych obozów o bezsenność, a strażników wpędzały w depresję. Władysław Kisielewski tak opisywał polskie „wyjścia” z obozu Calafat w Rumunii: „(…) pierwsza partia uciekła z obozu w bardzo prosty sposób. Wyciągnęli z szopy...
[pozostało do przeczytania 77% tekstu]
Dostęp do artykułów: