Słowo i czyn. Niby-Polska kontra Lech Kaczyński. Postkomunistyczną hybrydę zmieniał w państwo polskie

Utworzenie III RP ogłoszono zwycięstwem ludzi Solidarności, jednak postanowiono nie przejmować się ich losem. Obwieszczono, że wolno już mówić prawdę o Armii Krajowej, Powstaniu Warszawskim i Katyniu, ale zrobiono wszystko, by mówić jak najmniej i nie „infekować” młodzieży ideami dawnej Polski. Zadekretowano, że obowiązuje sprawiedliwość, ale zrezygnowano ze ścigania tak komunistycznych zbrodniarzy, jak i złodziei majątku narodowego. Jerzemu Giedroyciowi Kwaśniewski dał order, a „Gazeta Wyborcza” ogłosiła się kontynuacją paryskiej „Kultury”, jednak nie robiono nic, by państwa naszego regionu zaczęły prowadzić niepodległą politykę, wbrew rosyjsko-niemieckiej dominacji. Lech Kaczyński miał zdolność przemieniania niby-Polski, magmy i hybrydy, w Polskę prawdziwą, realną.

Polskę powstałą po 1989 roku mało kto umiał prawdziwe nazwać. Przez długi czas nikt poza Lechem Kaczyńskim nie potrafił fundamentalnie zmieniać jej czynem.

Żeby napisać o Lechu Kaczyńskim, trzeba zacząć o Herbercie
„Potwór bez nazwy” – tak pisałem o ustroju III RP w latach 90. Definicje ze szkolnych podręczników, które po 1989 roku „wykuwały” dzieci w szkołach, bezrefleksyjnie kopiowały nazwy z innej rzeczywistości – niepodległość, demokracja, wolność słowa, wolne wybory, wolny rynek…
Na bezużyteczność nazw oderwanych od rzeczywistości zwracali uwagę najbardziej wrażliwi. Oni próbowali własnych opisów, w których słowo „hybryda” pojawiało się często. Zapewne najbliżej prawdy był Zbigniew Herbert w wierszu „Bezradność”, w którym pisał o postkomunistycznym premierze i informacjach o jego kontaktach z KGB: „w przypadku jeśli działał / w złej wierze / mogę go wyzwać / na ubitą ziemię / ale tutaj nigdzie / nie ma ubitej ziemi / trudno wykonać / patetyczny gest / Eugeniusza Oniegina / zapadając się / po kolana / po szyję / w błoto”.
Prozą zaś mówił nie o postkomunizmie, lecz mocniej, o neokomunizmie, co gorsza, z ludzką twarzą, choć...
[pozostało do przeczytania 85% tekstu]
Dostęp do artykułów: