Podkomisja smoleńska w czasie pandemii

Epidemia koronawirusa ma niestety spory wpływ na nasze czynności. Wprawdzie podkomisja przywykła do pracy zdalnej, ale pandemia doprowadziła do ograniczenia działalności wielu instytucji naukowych, które z nami współdziałają. Mimo to podstawowe prace zostały sfinalizowane – mówi Antoni Macierewicz, przewodniczący Podkomisji ds. Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego pod Smoleńskiem. Z Antonim Macierewiczem rozmawia Grzegorz Wierzchołowski

Raport, komunikat jak w ubiegłym roku, czy może dalsze prace bez rozgłosu medialnego? Jakich działań możemy się spodziewać ze strony podkomisji smoleńskiej w 10. rocznicę katastrofy smoleńskiej? I to w tak szczególnych okolicznościach – pandemii koronawirusa?
Ogarniająca świat i Polskę pandemia koronawirusa sprawia, że koncentrujemy naszą uwagę na bezpieczeństwie ludzi i na bezpieczeństwie państwa polskiego. I tak jak dziś wciąż trudno nam pogodzić się z rozmiarami katastrofy, jaka na nas spadła,  tak 10 lat temu trudno nam było uwierzyć w to, co się stało pod Smoleńskiem. Dlatego dziesiąta rocznica śmierci polskiej elity jest właściwym momentem, by przekazać podstawowe informacje będące wynikiem badań tego straszliwego dramatu. Zwłaszcza że mówimy przede wszystkim o wynikach badań naukowych, a nie analiz politycznych: chodzi m.in. o budowę modelu cyfrowego samolotu i symulacje LS Dyna weryfikujące przebieg katastrofy, analizę parametrów lotu, badanie zniszczeń ciał ofiar, rekonstrukcję rozpadu samolotu na podstawie zdjęć z całego obszaru ostatniej fazy lotu, weryfikację śladów materiałów wybuchowych. Wniosek z tych badań jest jednoznaczny: samolot został zniszczony w wyniku eksplozji.

Na jakim etapie są badania amerykańskich ekspertów z National Institute For Aviation Research (NIAR) z uniwersytetu stanowego w Wichita w Kansas? Przypomnijmy, że pracowali oni nad stworzeniem wirtualnego modelu Tu-154M, dzięki czemu mieliśmy dowiedzieć się, jak przebiegały...
[pozostało do przeczytania 79% tekstu]
Dostęp do artykułów: