Dwa w jednym

Po pierwsze, w dobie wszechobecnych oszczędności budżetowych fundowanie sobie dwudniowej, droższej o co najmniej 50 mln zł, elekcji jest zupełnie niezrozumiałe. Po to platformersi „bili się” o oszczędności na parlamentarnych pensjach czy subwencjach dla partii politycznych, by wydać uzyskane tą metodą pieniądze na więcej niż jednodniową wyborczą pokazuchę? Po wtóre, we wszystkich ugruntowanych demokracjach, na których warto byłoby się wzorować, akt wyborów parlamentarnych trwa jeden dzień. Wielodniowe głosowanie obserwowaliśmy ostatnio na Białorusi, przy kolejnym, przekonywającym sukcesie Łukaszenki. Czy po to tylko, by Platformie udało się zapędzić do urn więcej zwolenników, których zapał ostatnio mocno przywiądł, nadal mamy białorutynizować naszą politykę? Po trzecie, elekcja wielodniowa – i to zapewne powód jej popularności u naszych wschodnich sąsiadów, a niepopularności u wszystkich zachodnich – stwarza większe szanse, ale i większe pokusy dla wyborczych nieuczciwości, wszelkich podsypek, dopisków i zaginięć, które mogą się zdarzyć o wiele łatwiej w „międzywyborczą” noc niż za wyborczego, jednego dnia. Nie mam ani dowodów, ani powodów, by kogokolwiek posądzać o fałszerskie ciągotki, ale w tym powracającym zapale do rozciągania wyborów może jednak coś być, a przynajmniej sprawiać wrażenie, że jest. Po czwarte, moim zdaniem jako prawnika, choć nie jestem ekspertem prawa konstytucyjnego, przepisów ustawy zasadniczej odnoszących się także do wyborów nie można poddawać wykładni rozszerzającej. Jeśli zaś tak, to z punktu widzenia normatywnego, ogłoszenie wyborów dwudniowych będzie ewidentnym złamaniem ustawy zasadniczej. Skoro wedle Konstytucji wybory ogłasza prezydent „na dzień wolny od pracy”, a w przypadku wyborów przedterminowych „wyznacza ich datę na dzień przypadający…” itd., to wiadomo, że nie może ich wyznaczyć na „dni” wolne od pracy (liczba mnoga) i nie może wyznaczyć „dat”, ale jedynie datę, a pierwszy dzień wyborów dwudniowych bezsprzecznie nosi inną...
[pozostało do przeczytania 16% tekstu]
Dostęp do artykułów: