Smutna małpa. Szczęśliwy dzik. W czasie kwarantanny

Świat się zatrzymał. Ludzie nagle przestali się przemieszczać i najczęściej są niemal więźniami w swoich domach. Ograniczenie tego ruchu nie pozostaje bez wpływu na świat zwierząt. Cierpią te, które postawiły na człowieka, ale zyskują te, które stronią od naszej obecności.

To chyba mój ulubiony mem z czasów zarazy. Na rycinie cztery szczury trzymają się za łapy i tańczą. Obrazek uzupełnia napis: Kiedy na świecie trwa zaraza, ale ty nie jesteś przyczyną. Rzeczywiście w czasach zarazy szczury są ewidentnymi wygranymi. Gryzonie, którym ludzkość jeszcze pamięta, że w średniowieczu roznosiły dżumę i przyczyniły się śmierci milionów osób na świecie, dziś schodzą na drugi plan. Bardziej podejrzane robią się nietoperze, pancerniki i cywety. Bezsprzecznie zaraza będzie miała duży wpływ na życie zwierząt.

Zdobywanie terenu
Ludzie swoim ciągłym przemieszczaniem się nagle przestali brudzić i wywierać presję na świat przyrody. Efekty tego pierwsza zauważyła Wenecja. Miasto, z którego zniknęli turyści, nagle stało się opustoszałe. Woda w kanałach zrobiła się przezroczysta i można było zauważyć, że pływa w niej mnóstwo ryb. Natychmiast pojawiło się tam ptactwo, w tym przez nikogo nie niepokojone kaczki, które z właściwą sobie bezczelnością zaczęły wić gniazda. Z kolei w Cagliari do portu zawitały… delfiny. Żeby zobrazować, z jak nietypową sytuacją mamy do czynienia, wystarczy powiedzieć, że dwa dni po wprowadzeniu zakazu wychodzenia z domu w Indiach mieszkańcy Kozhikode zobaczyli na ulicach miasta… wiwerę malabarską. Szok musiał być duży, bo zwierzęta te praktycznie uznano za gatunek wymarły. Od 1950 do 1990 roku zanotowano tylko dwa prawdopodobne stwierdzenia występowania tego gatunku – ze stanów Karnataka i Kerala. Później znajdowano głównie ciała i skóry zabitych osobników. Szacuje się, że ich liczebność nie przekracza dzisiaj 250 sztuk. O zwierzęciu tym niewiele wiadomo, bo prowadzi nocny tryb życia i jest bardzo...
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: