Niemartwa trucizna. Wokół wirusów

Dodano: 24/03/2020

Środowisko [Na pograniczu światów]

Do tej pory w historii medycyny szczegółowo opisano 5 tys. wirusów. Wielu naukowców podkreśla jednak, że nadal są one jednym z najbardziej nieodkrytych rezerwuarów różnorodności genetycznej na Ziemi. Jak wszystko w tym skomplikowanym świecie – mają swoją funkcję. Każdy lekarz powie, że podstawą skutecznej terapii jest właściwa diagnoza. Patrząc na historię, można dojść do wniosku, że nie do końca to się sprawdza w wypadku wirusów. Za jednego z ojców założycieli wirusologii uważa się Louisa Pasteura, który jako pierwszy na świecie wynalazł szczepionkę na wściekliznę, jedynie domyślając się, że istnieje jakiś patogen, który jest niewidoczny gołym okiem. Jednak nie umiał go opisać, a tym bardziej scharakteryzować. Pod koniec XIX wieku dokonał tego dopiero Rosjanin Dmitri Iwanowski (który był m.in. profesorem na Uniwersytecie Warszawskim). Uczynił to, wykorzystując specjalne filtry antygrzybiczne i antybakteryjne do badania cząsteczek, które są obecnie znane jako wirus
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze