Tajwan walczy z epidemią i chce pomóc światu. Lekcje w walce z koronawirusem

Koronawirus [Tajwan]

Koronawirus, którego epicentrum jest chińskie miasto Wuhan w prowincji Hubei, dotarł także na Tajwan. Jednak w porównaniu z Chinami i innymi państwami w Azji, na przykład Koreą Płd. i Japonią, Tajwan zbiera pochwały za sposób radzenia sobie z epidemią. Wyspa chce także wykorzystać swoje zdolności badawczo-rozwojowe, by pomóc innym państwom borykającym się z koronawirusem. Geograficzna bliskość, a także częsta wymiana handlowa pomiędzy Tajwanem a Chinami sprawiły, że nie trzeba było długo czekać na pojawienie się koronawirusa SARS-CoV-2 na wyspie. Pierwszy przypadek zachorowania wykryto u kobiety, która wróciła z Wuhan 21 stycznia. Szybka kontrofensywa Tajwan był jednak przygotowany i już wcześniej podjął kroki, które służyły ograniczeniu liczby zachorowań. 31 grudnia ubiegłego roku Tajwańskie Centrum Kontroli Chorób (CDC) wprowadziło kontrolę pasażerów przylatujących z Wuhan. Wtedy oficjalne dane z Chin mówiły tylko o 27 przypadkach zachorowań.
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze